Łupków... na pogodę ducha
 
Łupków nie dla dupków
Łupków to szlak granicznych słupków
Kto w Łupkowie bywa
Ten wielu przygód zażywa
 
Bo w Łupkowie szampana się nie pije
Tu piwko w kuflach nam żyje
To słowackie i to polskie
Lecz najlepsze jest Swojskie
 
Tak. W Łupkowie swojsko bywa
Bo tu głowa razem z ciałem się kiwa
Łupków zasypany śniegiem
Lecz za to z przejrzystym niebem
 
W schronisku miłośników Łupkowa
 
Słońce nam zaświeci
I każde zmartwienie odleci
Dwa cmentarze wspominają dawne czasy
Lecz najlepsze są tutejsze lasy
 
Słowo za słowem się toczy
Niech nie bolą cię oczy
Oczy wpatrzone w te knieje
Lecz kiedy wiatr zawieje
 
Nie poznasz swej urody
Bo w Łupkowie nie ma bieżącej wody he he
proza bez tutułów

swawole swoje