Górskie widoki Doliny i potoki Zalew soliński Ciekawe miejsca Fotografie 
 
 
Gościnnie na stronie

 

Bieszczadzkie wędrówki Ewy P.
wciąż czułam jakiś niedosyt... Pojechałam, zobaczyłam i … przepadłam. Pokochałam bezwarunkowo i na zawsze. Znalazłam się nagle, w zupełnie innym, o ileż  lepszym świecie. Dachem świata wcale nie muszą byś ośmiotysięczniki. To samo można odczuwać w Bieszczadach. Spokój, cudowny koloryt, przestrzeń niby ograniczona, ale bezkresna. Dziękuję Jerzemu Harasymowiczowi za wiersz „W górach jest wszystko co kocham”,
 
Rowerem w Bieszczady: Andrzej Skorykow opowiadanie o tym gdzie i jak jeździć, gdzie się zatrzymać i co zjeść. 
"Od samego rana pogoda zachęcała do jazdy. Zaplanowałem trasę do Polańczyka i Soliny, w której byłem 8 lat temu. (...) Rano jeszcze padało, ale słońce już przebijało się przez chmury. Po śniadaniu przesmarowałem rower i wyruszyłem do Ustrzyk Dolnych (...) Postanowiłem pojechać spokojniej i krócej, w stronę Cisnej a później na Sine Wiry."
 
Rowerem do Krynicy: Andrzej Skorykow
Całą noc lało, rano słońce i z daleka widoczne deszczowe chmury. Śniadanie hotelowe przy jednym stole z trzema kolarzami z Kielc. Dziwili się, że przed startem jem kanapki z kiełbasą, którą podała kelnerka

słowa autora strony, jego wspomnienia i wzruszenia.