Górskie widoki Doliny i potoki Zalew soliński Ciekawe miejsca Fotografie 

Stare Dobre Małżeńsktwo

 

 
 
Krzysztof Myszkowski, Wojciech Czemplik, Roman Ziobro, Ryszard Żarowski.
Śpiewana poezja nie musi być usypiająca - ostatnio pojawił się motyw szybkiego blusa. 
Spodobali się Wojtkowi Bellonowi, Który zaprosił ich aby zagrali na Famie. Dziś występują na małych i dużych scenach, w lecie swym zwyczajem przyjeżdżają w Bieszczady w tym roku zagrali w Wetlinie. Robi się wtedy ciasno, ale miło. Posłuchać można śpiewanej poezji Ziemianina, Stachury, Bellona i innych.
Krzysztof Myszkowski i Andrzej Sidorowicz ta dwójka rozpoczęła swoją karierę nie wiedząc ze przybierze nazwę Stare Dobre Małżeństwo. Grali razem jeszcze w liceum, potem szczęśliwie. Na jednym z pierwszych koncertów zapowiadał ich kolega, który stwierdził, że oni grają razem już tyle lat i trzymają się jak stare dobre małżeństwo. Ten początkowo żart przykleił się do ich dwojga i później przysporzył im popularności. Tak było w 1983 r. 
Rok później duet wziął udział w eliminacjach do Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie, który jest jednym z szczególnych festiwali w Polsce. 
Wtedy koledzy postanowili, że wystąpią pod nazwą „Stare Dobre Małżeństwo”. Na tych eliminacjach w jury zasiadał Wojciech Bellon. Który powiedział w wywiadzie z Piotrem Bakałą (
"Ja uważam, że każdy powinien sobie radzić sam i tak jak sobie poradzi, to jest jego sprawa. Ale mam przykłady, że czasami warto się kimś zainteresować. W zeszłym roku robiłem na FAMIE w Świnoujściu koncert pt. "Święto". Chodziło mi o wyjście ze studenckiego getta, o rozszerzenie, pokazanie, że studencka piosenka, to nie tylko gość z gitarą, ale może to być folk, może być ta wojownicza piosenka: (...)
Jeździłem po Polsce po różnego rodzaju przeglądach i dobierałem ludzi. Byłem naprawdę szczęśliwy, gdy dowiedziałem się, że w tym roku na Yapie w Łodzi nagrody główne zdobyli ludzie, których wziąłem z Poznania. Byli wtedy zupełnie niezauważeni przez jury eliminacji do Studenckiego Festiwalu Piosenki, a ja właśnie ich wybrałem do swojego koncertu na Famie. Ci ludzie, to zespół Stare Dobre Małżeństwo i Ola Kiełb"
Jesienią 84 roku spotkania zaowocowały przygotowaniem dłuższego wspólnego recitalu. Dołączył do nas Sławek Plota. Na początku 1985 r. wraz z Markiem Czerniawskim i Aliną Karolewicz  

     dzięki uprzejmości www.sdm.art.pl

 

  

 

 

 

 

 

 

Po okładce można stwierdzić że nie to co na zewnątrz, lecz to co siedzi nam w sercach jest cenne. Okładka jest banalnie prosta, a jednaj niesie za sobą wiele treści. Na pewno „nie jest za późno”, by rozkoszować się taką muzyką, „Bieszczadzkich aniołów” by poczuć wiatr który towarzyszy i ogrzewa nasze serca, gdy razem śpiewamy „Gloria” pomimo ogólnego chłodu panującego na świecie. Nawet „Głupi Gienek” śpiewa przy swojej gitarze gdy słyszy jak „Zielony Dom” otwiera swoje drzwi. Więc zanim spotkamy się „U Studni” zatańczmy „Osiedlowe Tango” razem z nową płytą SDM-u.