Górskie widoki Doliny i potoki Zalew soliński Ciekawe miejsca Fotografie 

Bojkowie

 

 
Przeprowadzili się w te tereny na przełomie XV i XCI w.
Spośród wielu grup osiedlających się na terenie Karpat  oni najwięcej zachowali ze swej ukraińskiej istoty. Mało było u nich wpływów polskich.  
Nie wyróżniali się swoją tożsamością grupową. 
Stroje: był znacznie uboższy od Łemków. Sami tkali płótna i sami je nosili. Sukno otrzymywali poprzez spilśnianie w foluszach tkaninę wełnianą.
Kobiety i mężczyźni ubierali się na biało na koszule zakładali lejbiki - kamizelki, które były brązowe. Rzadko u Bojków można było spotkać kolorowe akcenty. Często jednak noszono kożuchy, były ciepłe przy wypasaniu, kiedy wiał wiatr.
Do głównych zajęć Bojków należało wypasanie robili to dobrze i na dużą skalę, zwłaszcza w częściach obfitujących w połoniny. Głównie wypasem wołów i wypasaniem owiec w pobliżu wsi. Najliczniejsze stada wypasały się w grupie Halicza. 
Budownictwo Chaty bojkowskie miały czterospadowe słomiane dachy. piece wyprowadzały dym na poddasze - półkurne, było jeszcze ciekawiej; dym unosił się w izbie i wychodził przez otwór w ścianie - chaty kurne. Cerkwie natomiast były jednolite. Nawa główna najwyższą, a prezbiterium i babiniec były niższe, przy czym dzwonnice stały osobno. Dach był pokryty gontem. Dzisiaj z Bojkowskich zabytków ostała się cerkiew Smolniku, ale niektórzy wzorując się na tej architekturze wybudowali sobie świątynie, podobne - cerkiew w Grąziowej, Listkowatem i Równi. Wsie Bojkowskie budowano wzdłuż potoku, lub strumienia. Pola dzielono na długie wąskie pasy, a domy stały na krańcach pól. Centrum wsi to: cerkiew i cmentarz. Młyn, karczma i dwór stały w oddaleniu.
Krzyże i kapliczki budowano na rozstajach i skrzyżowaniach, ale nie w miejscach czyjejś śmierci.
Obszar Bojkowszczyzna to mniej więcej obszar od wsi Solinka (ona była łemkowska) przez pasmo Wołosania i Chryszczatej, aż do wsi Turzańsk i Rzepedzi ( również łemkowskich). Cisna, Liszna, Dołżyca i Sukowate były bojkowskie, 
Wierzenia  nie było odmawiać pacierza idąc ponieważ takie modlitwy Bóg przyjmował jakby na konto samobójców. Natomiast w miejscu pochówku rzucano patyki na kopczyk, którego zwano namiotem