Płynie Solinka i do Zapory w Solinie dopłynie

Źródło na polanie, w cieniu szczytów Kiczerki, Rosocha, Hyrlaty i oczywiście pasma granicznego. Nie ma tu szlaków turystycznych z wyjątkiem granicy ze Słowacją. Do źródeł Solinka prowadzi droga; kamienista, polepiona szczątkami asfaltu. Wije się skrajem lasu i dochodzi do miejscowości Żubracze. Wiedzie też tedy torowisko kolejki bieszczadzkiej.
 
Polecam trasę na rower. Można się tu wybrać jadąc z Cisnej, przez Majdan i w Żubracze skręcamy w lewo przed torami.
Piękne miejsce dla kochających spokój, ładne krajobrazy. Przygotowany nawet mały staw rybny - ale prawa do niego maja tylko zrzeszeni w związku wędkarskim w Cisnej.
Cmentarz dochodzimy do niego idąc drogą w kierunku źródła Solinki - mijamy domy mieszkalne i 200m. dalej skręcamy w lewo do lasu. Cmentarz leży 10m. od drogi
Spośród kilku:
Pochowano tam rodzinę KIRR - zmarli w 1908 r. 
widoczny grób ANTONI BAJAK umarł w 1899 r.
Miejsca tego pilnują wierne stare drzewa, mocno zakorzenione, lecz niestety spróchniałe.

 

W 1945 r. zburzono domy i wysiedlono mieszkańców. Pozostałością są zdziczałe sady owocowe. Dziś to malutka miejscowość słynie z "Cichej wody" czyli miejsca biwakowego. (komfortowe, warto uciec tutaj niż gnieździć się na polach namiotowych w centrum miast.)
 
Majdan - Kolejka wąskotorowa 
Obecnie majdan słynie z ostrego zakrętu drogowego - powodem są tory kolejki wąskotorowej, które w dniu dzisiejszym są tylko atrakcją turystyczną. jednak geneza tych torów jest bardzo urocza. Kolejka przeżywała swoje upadki i wzloty. ZOBACZ
Kolejka miała służyć do wywozu drewna i miejscowej komunikacji. Podczas II wojny światowej, kiedy Niemcy zabierając nogi za pas o mały włos nie zabrali wszystkich parowozów i wagoników - ale polska partyzantka okazała odwagę i uratowała 1 parowóz i 40 wagoników.
    W latach 60/70 kolejka przeżyła rozkwit. rocznie przewoziła 150 tyś m3 drewna i 30 tyś. osób. Dymiło się, zgrzytało, piszczało, sapało i pędziło z prędkością 10 km/h. dalej były wspomniane upadki i wzloty.
    W 1997 kolejka ruszyła na dobre. Obecnie kursuje jako atrakcja w sezonie letnim na trasie Majdan  - Przysłup. Od niedawna jeździ również z majdanu do Balnicy - czyli wzdłuż biegu rzeki Solinki. 
   Stacja w Majdanie jest ogrodzona z płatnym parkingiem i barem z zapiekankami. Nie będę krytykował bo znajdzie się wielu zwolenników tej Przygody he, he - ja tam wolę siedząc na trawie popatrzeć na kolejkę jak wiezie zatłoczonych turystów.
Tak, tak... dziś to już nie ten sam smak co kiedyś. Parowóz zamienił się w lokomotywę motorową i nie wydaje już swoich uroczych sapnięć, jedynie gwiżdże. 

Bieszczadzka Kolejka Leśna

 
Banderoza FOTO 
Warto skręcić w prawo na Roztoki Górn. i zatrzymać się w Banderozie - czyli knajpce z prawdziwego zdarzenia. Mało tu miejsca ale klimat i styl niepowtarzalny. W sezonie letnim można wynająć domek lub rozbić się namiotem.  

 

Cisna

trochę ciasna dla tych którzy kochają miejsca gdzie wiatr wieje, gdzie Buki i knieje 

Dwa hotele, ośrodki wczasowe, dwa schroniska, mnóstwo prywatnych kwater, kilka pól namiotowych, wyciąg narciarski. Jedno ze schronisk Pod Honem jest postawione pod górą 820mnpm. Drogo ale ładny widok i i (uwaga! nie karmić psa - pies was będzie lubił, ale właściciel obrzuci was słowami. O nocleg wystarczy spytać - każdy wam powie gdzie można odpocząć - ludzie w Biesach są bardzo uprzejmi.
Uwaga: droga do Cisnej wiedzie przez serpentyny, a zimy tu śnieżne. Jednak nie wierzcie mediom przy odrobinie szczęście można tu dojechać bez obaw- to komunikat dla straszliwych Zimy nie można opisać w słowach - a ruch wtedy mniejszy i spokój większy
Poza śniegiem często tu pada deszcz - zależy to od wielu górek które tworzą mikroklimat.  
    Historia Cisnej sięga czasów 1522 - założoną przez nijakich balów. W 1806 r. wykupiona przez Fredrów - ojciec Aleksandra, Jacek Fredro zbudował tu hutę żelaza; ZOBACZ DALEJ
Ostał się Cmentarz przytulił on Biesa Janusza Zubowa był rzeźbiarzem; zmarł 31 grudnia 2000r. Obok tego ładnie wyrzeźbionego w kamieniu grobu leży Zdzisław Rodos (dziadek) również znany i szanowany rzeźbiarz. Zmarł 26 listopada 1996.
 
Jest tu prawdopodobnie najstarszy widoczny grób w Bieszczadach z roku 1842  Antoniego Kwiecińskiego i jego wnuczek; Róży Augusty żyła 6 lat, Ludwiki Klary żyła 4 lata, zmarli na cholerę.  
W Cisnej zobaczyć można też Pomnik Żołnierzy i Milicjantów poległych z rąk UPA- jest to świadek 24 lipca 1842 roku.
Z naszych czasów mamy w Cisnej obelisk upamiętniający katastrofę śmigłowca z 10 stycznia 1991 - zginęło wtedy 10 osób.
Godna polecenie Siekierezada czyli Biesowska knajpka.

Dołżyca 

Niby nie wiele ale mamy tu stary cmentarz, wiele prywatnych kwater, domki letniskowe na południowym stoku..., nieczynny kamieniołom porośnięty krzewami, i Uwaga Stację benzynową ostatnią przed wjazdem w wyższe partię gór - jeśli macie rezerwę to jest to ostatnia wasza szansa.

 
Tam gdzie Polanki tam niebo otwiera swe knieje.
Rzeka Solinka płynąc przez Buk - możecie wstąpić do małej galerii Czarny Kot, przenocować na polu biwakowym i kręcąc pomiędzy górkami urwać zawieszenie na dziurach. Dalej Solinka zderza się z rzeką Wetliną. Jadąc droga możecie zostawić samochód i przespacerować się do rezerwatu Sine Wiry, lub w lewo dotrzeć do cerkwi w Łopience - mamy tu też pole namiotowe. Cały czas rzeki podąża wzdłuż drogi, aż do Bukowca
 
Powstała przed 1552 r.
Rodzina Strzeleckich dała fundusze na wybudowanie murowanej cerkwi - wybudowano ją w 1757 r. FOTO Wszystko rozpoczęło się od ikony przedstawiającej "matkę boską". 
Co dzisiaj nie do uwierzenia Łopienka w XIX w. była dużym ośrodkiem kultu. - na odpust rozpoczynający się od 13 lipca przybywało czasami kilkanaście tysięcy osób. Ostatni odpust odbył się w 1943 r.
II wojna światowa i Akcja Wisła zakończyła istnienie wioski i cerkwi. 48 rodzin wysiedlono przymusowo na Ukrainę, pozostali zostali wywiezieni na zach. Polski. Zagrabili to czego nie wzięły wojska. Jakie były dalsze losy Łopienki ZOBACZ
 
Łopienka słynęła z odpustów.   jaki klimat panowała na tych odpustach ZOBACZ
 
Polecam to miejsce ze względu na historię i spokój połączony z tajemniczością. Można tu dojechać samochodem, ale tradycyjnie - rower. Dookoła cisza i przyroda. Można też rozbić się na polu namiotowym. W powietrzu czuć klimat dawnych lat, dookoła wspaniała cisza, a jednocześnie zapach trawy pobudza do śpiewania w głos wszystkiego czego ślina na język może przynieść. Pamiętać jednak trzeba że te miejsca to dom wielu zwierząt, które na ryk naszych gardeł mogą poczuć się lekko zszokowane.   
 
Na wzgórzu Monastyr kiedyś widniał prawosławny kościół bazylianów. W 1945 wysiedlono ludność ukraińską. Mamy tutaj murowaną dzwonnice z XIX w (poważny napis " W ogrodzeniu miejsce sakralne. Bądź człowiekiem nie znieważaj miejsca wiecznego spoczynku" napis tak przykuwa uwagę że zapominamy że ten kawałek dzwonnicy to zabytek - a więc nie znieważajmy tylko zwiedzajmy)  
Na przycerkiewnym cmentarzu pomnik pomordowanych w lipcu 1946 r. Terka to zakątek polan falujących jak bita śmietana. 
Stąd niedaleko do Bukowca który leży przy małej obwodnicy bieszczadzkiej.
 

Bukowiec w Bieszczadzkich bukach zaprasza

Zaczynamy zbliżać się do zalewu. możemy jednak na chwilę odbić i zobaczyć ruiny Cerkwi, a właściwie tylko jedną ścianę i stary cmentarz. wszystko to na dróżce przed dwoma mostami. dwa domy wczasowe i domki letniskowe.
Dal tych którzy myślą o noclegu pod namiotem polecam darmowe pole namiotowe. Spory kawałek ziemi zupełnie nie zagospodarowany. można tu tylko spotkać wędkarzy, którzy upodobali sobie głębszy nurt Solinki. Pole to znajdziecie jadąc drogą główną pomiędzy dwoma mostami na rzece. 
Stąd niedaleko do Zalewu Solińskiego

Kolejka Leśna   I   górskie widoki   I   doliny rzek   I   strona domowa