Rzeka Wetlinka
Składa się w górnej części z dwóch źródłowych odgałęzień. Jedno to Wetlinka, zbierająca strumienie z południowych stków Połoniny Wetlińskiej i Działu, druga to Solinka, zwana też Górną Solinką. Oba te odgałęzienia łączą się koło wsi Wetlina i noszą nazwę Solinki, ale poniżej Smereka ustaliła się dla dużej już tutaj rzeki nazwa Wetlina i jako Wetlina wpada do Solinki zaraz za sinymi wirami. Od Kalnicy, gdzie rzeka zmienia kierunek z równoleżnikowego na południkowy, zmienia się również charakter doliny. Z szerokiej staje się ona coraz węższa biegnąc miedzy północnym ramieniem Smereka i grzbietem Falowej, a za Jaworcem i Zawojem zmienia się na przepiękną dolinę przełomową. Rzeka natrafia tu na strome lesiste zbocza Szczyciska (629m n.p.m.), Połomy (775m n.p.m.) z prawej strony i stoki Pereszliby z lewej. To właśnie wspomniane Sine Wiry. 
Rzeka zaczyna swoje podboje od miejscowości Wetlina. Stąd jej nazwa. Dopływa do niej Górna Solinka (w miejscu gdzie tory kolejki rozchodzą się z drogą główną)
Wetlinka płynie przez całą długość Wetliny, Smerek, w Kalnicy odchodzi w prawo i kieruje się na schronisko w Jaworcu, tworzy rezerwat Sine Wiry.
Źródło rzeki znalazło swą kryjówkę pośród Połoniny Wetlińskiej, a stokami Działu. Trudno określić który ze strumyków jest tym głównym. Lecz nie początek wycieczki jest najważniejszy tylko wrażenia jakie pozostaną w waszych sercach o głowach, kiedy będziecie wspominać Biesy i Czady leząc wygodnie w swych domach i przeglądając fotografie. 
 
Można rzec, że w Wetlinie zaczyna się Bieszczadzki Narodowy Park. Po jednej stronie widok na Połoninę Wetlińską (teren BPN), a na południe pasmo graniczne i tu można chodzić na azymut.
Dojazd do Wetliny dla zmotoryzowanych wiedzie przez Cisną, lub Ustrzyki Górne. Jadąc przez Cisną jest krócej lecz tracimy na widokach. Jadąc przez Ustrzyki nadrabiamy kilometry, lecz widoczna staje się cała panorama Bieszczad. Kilka doskonałych punktów widokowych - najwspanialsze na przełęczy Wyżnia obok zajazd u Górala. Zimą dojazd z Ustrzyk do Wetliny jest utrudniony, ale wystarczy zabrać łańcuchy i łopatę - jeśli wpadniecie do rowu; to zawsze ,możecie poprosić kogoś z traktorem aby wam pomógł.
Komunikacja autobusowa jest solidna jak na Polskie realia. Warto jednak się upewnić które autobusy odjeżdżają (w czasie wakacji komunikacja wzmożona). Zwłaszcza końcem tygodnia jednak spory ścisk.
Baza noclegowa - rozbudowana i urozmaicona. PTTK, PTSM, Hotel górski, pensjonat Leśny Dwór, hotel Pod Połoniną, agroturystyka, pola namiotowe, i siano.
Dla spragnionych i głodnych Bar z piwkiem "Baza Ludzi z Mgły" - ostatnio bardzo często zamknięta i tracąca na dobrej opinii.  Jadłodajnia i kilka przydrożnych równie smacznych barów z jedzonkiem. Jest co robić, gdzie spać i co jeść. Od kilku lat Wetlina przerodziła się w modne i zatłoczone ,miejsce przyjazdów wielu turystycznych pomyłek i dzięki temu nie jest taka jak kiedyś - cicha, spokojna, stała się za to komercyjna - znam ciekawsze miejsca łowienia wspomnień w Bieszczadach. 
    Szlak na połoninę wetlińską - do Chatki Puchatka - na Rawki - na przełęcz słynnego Orłowicza
Szlaków jest tutaj pod dostatkiem.  

 

Historia
Lokowany w 1529 r. na dobrach Kmitów. Smerek padł łupem bandy tołhajów. Na początku XX w. Firma wiedeńska postarała się o linię kolejową, po to by wywozić z wioski Bieszczadzkie, oczywiście ich zasługa było poruszenie się miejscowości i jej rozwój. W 1938 r. Smerek liczył ok. 800 mieszkańców. Jednak został zniszczony w latach 1946-47 podczas walk z oddziałami UPA.
Obecnie:
Obecnie osada jest w odbudowie, rozwija się jako letnisko. Pokoje gościnne i pensjonaty prywatne. Bardzo sympatycznie, zawsze łatwy dojazd, i ciekawe widoki, nic szczególnego, a jednak przyjechać tu warto.
Turystycznie:
Czeka na turystów szlak na Smerek, lasem pod górę na 1222 m.n.p.m. Dla tych którzy liczą na większą samotność, zwłaszcza w sezonie letnim polecam szlak w drugą stronę, czyli na Okrąglik 1101m; mniej widokowo, ale po takiej drodze można powiedzieć że nie idzie się po utartych torach.
 
Historia
Jaworzec to wieś prywatna, lokowana przed 1580 r. Powstała nad potokiem Wetlinka. Jej zabudowa leżała tylko na wschodnim brzegu rzeki. Przypuszczalnie jest to powodem swojskich kłótni o ziemię pomiędzy dwoma rodami: Kmitami i Balami. Jedni nie oddali drugim tego co do nich nie należało. Czyli; ... Balowie nie chcieli się pogodzić z tym że dolina rzeki Wołosatki miałaby należeć do rodu Kmitów.
Kto tak naprawdę zamieszkiwał Jaworze?  Zobacz 
Zabudowa
Jaworzec posiadał też swoistą zabudowę, mieszkańcy podzielili wieś na kilka części stworzyli coś rodzaju dzisiejszych osiedli mieszkaniowych. 
Główna część zabudowy wsi wraz z cerkwią leżała nad Wetlinką. Pozostałe to przysiółki o nazwach Bełej, Kobylskie i Bereh (lub Bereżki).
Pierwszy zlokalizowany był w północnej części wsi, na wysokości Zawoju – czyli najbiżej dzisiejszego rezerwatu Sine Wiry. Kobylskie leżało nad potokiem Kobylskim spływającym do Wetlinki. Przysiółek Bereh usytuowany był na skarpie nad Wetlinką, najbliżej dzisiejszej Bieszczadzkiej obwodnicy, po drugiej stronie rzeki istniała wioska Kalnica.
W 1852 r. główna część Jaworca liczyła 35 domów, Kobylskie - 17 domów, a Bereh - 8.
Nazwa Jaworzec Sama nazwa "Jaworzec" ma również bardzo znaczącą nazwę, co oznaczała? Zobacz. 
Obecnie Jaworzec słynie z bacówki - schroniska bieszczadzkiego, którą prowadzi niesamowity człowiek. Nie może odpędzić się od turystów choćby tylko chciał. Ale na nasze szczęście nie chce i każdego wita przyjaznym słowem, a tych najbardziej zmęczonych dobrą strawą. Do schroniska prowadzi czarny szlak który z jednej strony pnie się na przełącz Orłowicza (1075m), a z drugiej na masyw Falowej (968m). Można też wydreptać na Bukowinę (922m). Czyli szczyt który jest widoczny ze schodów przed schroniskiem. Schronisko pomieści każdego prawdziwego turystę więc naprawdę warto w nim przenocować, choćby kilka nocy. 
Ja zachęcam jednak do zwiedzenia pozostałości po dawnej wiosce Jaworzec, przespacerowanie się wschodnim brzegiem Wetlinki i czujne wsłuchiwanie się w szum wiatru pomiędzy drzewami które stanowiły wspaniałe Bieszczadzkie sady owocowe. Może odnajdziecie ślady po zabudowach domów, podmurówki i stare piwnice. A jest ich tam sporo. Foto

 

Sine Wiry to rezerwat krajobrazowy o powierzchni 450 ha. Głównym artystą tego rezerwatu jest rzeka Wetlinka. W tym miejscu istniały wsie Łuh, Zawój i Polanki. Jak podają przewodniki turystyczne Rezerwat to wielkie bogactwo flory, oraz żyjącej tu fauny. Oczywiście żeby to dostrzec należy wtopić się w naturę a nie zachowywać jak słoń w składzie z porcelaną, (ten rezerwat nie jest dla słoni,)
Droga do Sinych wirów;
Wiedzie drogą przez Kalnicę i Jaworzec. Dalej wspina się bocznym stokiem Pereszliby (767m.) tutaj obowiązuje zakaz wjazdu samochodami – dlatego w tym miejscu polecam rowery. Drugą stroną można dojść od rzeki Solinki. Do tej krzyżówki można dotrzeć od Bukowca, przez Terkę, lub od Cisnej przez Dwernik, do tego miejsca można dojechać czterokołowcem, (droga nie jest pierwszorzędna, ale ma to dobre strony, nie dojadą tutaj stuningowane niskie gabloty w dresach. Dalej obowiązuje zakaz wjazdu i słusznie bo tu chodzi o podziwianie przyrody a nie wpadanie jak nieproszeni goście i zakłócanie spokoju.
Idąc drogą można kołysać się w rytm szumu Wetlinki, która raz pojawia się, a raz znika między drzewami,  rwąc swój nurt wśród kamieni. Oczywiście można ściągnąć buty i dreptać skrajem rzeki tak by nie wpaść całkiem do wody. Nie każde miejsce wszak nadaje się do odejścia od drogi, ponieważ rzeki strzeże stroma skarpa.
W miejscu dzisiejszego rezerwatu znajdowało się niegdyś Jezioro Szmaragdowe, utrzymywane przez naturalną tamę. Jeziorko płynęło spokojnie mieniąc się zieloną tonią. Niestety bezpowrotnie zniknęło, już dość dawno temu. Można je zauważyć na starszych wydaniach map Bieszczadów, nowe już go nie obejmują.
 

 

Bacówka w Jaworcu   I   Jaworzec historyczny   I   Górskie widoki   I   Strona domowa