Rzeka Wołosatka
Źródła tego potoku znajdują się na wysokości 1200m n.p.m. w kotle między Tarnicą, Krzemieniem i Haliczem. Wchłonąwszy liczne strumienie z południowych stoków Tarnicy, Szerokiego Wierchu i głównego grzbietu karpackiego, Wołosatka płynie najpierw ze wschodu na zachód obniżeniem między tymi grzbietami, po czym koło Ustrzyk Górnych zmienia kierunek na północny i przełamując się miedzy masywem Połoniny Caryńskiej a Kiczerą ( 977m n.p.m. ) i Widełkami ( 1014m n.p.m.) osiąga Bereżki. Zaraz za nimi pieknym zakretem omija lesiste i strome stoki Magury Stuposiańskiej i za Stuposianami uchodzi do Sanu. Różnica wzniesień między źródłami a ujściem do Sanu wynosi ok.660 m. 

 

   Znajduje się tu kilka domów pracowników BPN, schronisko turystyczne w starym baraku, pole namiotowe, bar "Pod Tarnicę, parking strzeżony, Hodowla Zachowawcza Konia Huculskiego w budynku niedoszłej fermy Igloopolu. 
Dlaczego tu przyjeżdżać? Większość przyjeżdża tu po to by wejść na Tarnicę, inni by pojeździć konno, kolejna grupa przybyszy w te tereny to harcerze, właśnie w Wołosatym jest ich stanica. Dojechać można tu samochodem, lub autobusem, ja oczywiście polecam rower. przykład z Andrzeja.  
   W dawnych czasach przez Wołosate przechodził główny szlak handlowy na Węgry. Kupcy przemierzali te tereny jadąc przez przełęcz Beskid, jednak Kmiecie z Wołosatego trudnili się rozbojem, więc trasa nie należała do najbezpieczniejszych. Wołosate w XVII w znane uważane były za jedno z głównych centrów zbójnictwa. 
   Zaglądnijmy do roku 1645 - Już wcześniej pojawił się w tych terenach zawód wykotcy - czyli złodzieja ludzi. "Kniaż tylko dwa człowieka teraz osadził a obu furtatów, którzy jeszcze bardzo mało wykopały" Kopaniem nazywano: karczowanie lasów; Furtat: oznacza złodzieja. Tak więc w roku 1645 Kniaź wykradł dwóch ludzi z wioski Łokieć (oczywiście za ich zgodą) i osadził ich w Wołosatym. Ponieważ byli tu krótko to mało lasów jeszcze wykarczowali, a lasy karczowało się pod uprawy, tak by wykraść kolejnych, tym razem do uprawiania pola. 
Wiek XIX: liczba mieszkańców sięgała tysiąca. Tutejsi chłopi trudnili się hodowlą bydła siwej razy węgierskiej. Kupowano je po południowej stronie gór, latem wypasano na połoninach, następnie sprzedawano na targu w Lutowiskach. 
   Podczas powszechnego spisu ludności w 1921r. ponad połowa mieszkańców zdeklarowała narodowość polską, mimo że wszyscy mówili ruską gwarą. Podobnie było podczas II wojny światowej - nie chciana przyjmować od Niemców ukraińskich kennkart, chociaż dawało to znaczące przywileje. Rok 1945 Polacy odwdzięczyli się za lojalność i mieszkańców Wołosatego przegnano w stronę przełączy Beskid. 
   Ślady po dawnej wiosce uległy zagładzi podczas rekultywacji gruntów przez Igloopol, która próbowała uaktywnić w Wołosatym wielką, przemysłową hodowlę bydła. Po dawnych latach zostało tylko kilka nagrobków na przycerkiewnym cmentarzu. 
 
Ustrzyki Górne
   Miejscowość leżącą przy dużej obwodnicy Bieszczadzkiej. Jest centrum Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Lżąca pomiędzy czterem Bieszczadzkimi połoninami. Tłoczno tu i gwarno przez cały sezon. W sumie Ustrzyki liczą poniżej 100 mieszkańców, głównie osadników leśnych i pracowników BPN. W ostatnich latach oddano do użytku Służb granicznych okazały kompleks budynków. Na pewno go znajdziecie, ponieważ rzuca się w oczy od pierwszego wejrzenia. W Ustrzykach też można zakochać się od pierwszego wejrzenia, ale zazwyczaj jest to miłość krótka, ponieważ weterani turystyki bieszczadzkiej będą chcieli stąd wyruszyć dalej. 
   Oczywiście Ustrzyki zapewniają noclegi w postaci kwater prywatnych , pól namiotowych i schroniska Kremenaros i Hotelu Górskiego, który to cieszy się wysokim standardem. W Ustrzykach Górnych jest również baza GOPR, jeśli mają miejsca to również przyjmują na kwaterę. Jest nawet poczta - choć zawsze zamknięta kiedy trzeba. 
Przystanek autobusowy, na którym każdy zostawia po sobie napisów pamiątkowy. Z tegoż przystanku można wyjechać z Ustrzyk w Kierunku Lutowisk i dalej na Ustrzyki dolne, lub w kierunku Wetliny i dalej a Cisną, ta druga wersja jest przewidziana tylko w sezonie letnim. 
   Oczywiście w Ustrzykach nie brakuje miejsc do konsumpcji. Polecam gospodę u Lacha, miejscowego "rzeźbiarza" i grajka gitarowego. Klimat prawdziwy i bez upiększeń, jeśli ktoś woli bardziej przyzwoicie to wynocha do pobliskiej gospody pod połoniną. Lecz później nie proście o łaskę gdy braknie wam wody na szlaku - Biesy nie znoszą snobów...
 
Historia Ustrzyk sięga roku 1580, na gruntach przynależących wówczas do Stuposian utworzono odrębną osadę. W 1665 stanowiły dziedziczną własność rodu Ustrzyckich. Później Maciej Ustrzycki dokonał swoistej zamiany Ustrzyki za Ustrzyki (dolne za górne). W 1701 tołhoje, zbóje zza węgierskiej granicy zrabowali wioskę i uprowadzili mieszkańców. Właściwie chodziło o ucieczką z tego niezbyt korzystnego topograficznie terenu, mieszkańcy nie sprzeciwiali się takiej niewoli. Podobne zjawisko emigracji nastąpiło w 1772r. Później były lata 1946 wtedy mieszkańców pod przymusem wysiedlono na Ukrainę, opuszczona zagrody spaliła UPA. Przez wiele lat jedynym  budynkiem była strażnica WOP. W 1986 ukończono budowę kościoła i domu rekolekcyjnego, na miejscu dawnej cerkwi. 
 
   Czego jeszcze szukać w Ustrzykach Górnych:
Z pewnością szlaków turystycznych; a mianowicie... na połoninę Caryńską, szlak wiedzie zaraz za polem biwakowym. Kolejna droga w góry to szlak przez Szeroki Wierch na Tarnicę - znajdziecie go kierując się asfaltową drogą zaraz za sklepem spożywczym. Jeszcze pozostają Rawki - tutaj czeka was spacer asfaltem w kierunku Wetliny. Potrzecie po słupkach bo w pewnym momencie trzeba skręcić w lawo i podążać już tylko w górę, po to by wspiąć się na 1304 m, i podziwiać Ukraińską i Słowacką stron świata. 
Kto nie wie co wybrać niech napisze...

Jeszcze jedna istotna rzecz... jeśli kiedykolwiek widzieliście widokówki z Bieszczadzkimi połoninami w kształcie biustu;(...) to w Ustrzykach możecie je zobaczyć w naturze. 

Prawdziwe Bieszczadzkie, a właściwie Caryńskie piersi, Dwie nagie okryte tylko drzewami połoniny. jak to w naturze bywa, jedna mniejsza (lub jedna większa) od drugiej. 
Jeśli tak bardzo was korci gdzie ich wypatrywać to napiszcie (dotyczy tylko prawdziwych Bieszczadników)

 

   Przed wojną centrum miejscowości znajdowało się w rejonie przystanku PKS Pszczeliny. Mieszkał tu w okazałej willi właściciel kolejki wąskotorowej Sokoliki–Ustrzyki Górne.
Wojna doprowadziła miejscowość do ruiny, nowe Pszczeliny powstały 2 km dalej w stronę Stuposian. Mają kilkanaście domów, sklep i pole namiotowe. Kiedyś była tu siedziba dyrekcji BPN, w małym budyneczku za rzeką.
Nad Wołosatym znajduje się jedno z nielicznych w Polsce naturalne stanowisko Smotrawy okazałej – wschodniokarpackiej rośliny o pięknych żółtych kwiatach, trochę przypominających słonecznik (kwitnie pomiędzy czerwcem, a lipcem.

 

   Historia sięga XV stulecia. Pod koniec XIX w prowadzono masową eksploatacje lasów i wydobycie ropy naftowej. Przyciągnęło to sporą grupę przedsiębiorców. Był okres że 15% stanowili Żydzi, Którzy, jak większość uważa, głowę do interesów mieli. 
   Obecnie W Stuposianach mieszkają głównie leśnicy i drwale. Znajduje się tutaj schronisko młodzieżowe - jest prowadzone tylko sezonowo, ponieważ w okresie szkolnym służy jako szkoła. 
   Droga do Mucznego: W Stuposianach należy skręcić na wschód. Wspiąć się na górkę skąd doskonałe widoki na pierwsze partie Gór Bieszczadzkich. Droga dalej wije się pomiędzy drzewami i dojedziecie nią spokojnie do Mucznego, a dalej do Tarnawy. 

  

 

rozboje w Wołosatym   I      Konie Huculskie   I   Górskie widoki   I    Doliny rzek   I   strona domowa